
Polskie prawo jest pełne absurdów. Istnieje teoria, że jest ono celowo pisane w sposób umożliwiający dwojaką interpretację, aby później kasę na wyjaśnianiu prawnych zagłębień mogli trzepać ci sami, co je kreowali. Coś w tym jest, ale nie mam zamiaru skupiać się na ogóle. Poruszyć chciałem konkretny przykład, a dokładnie – dożywocie.
Dożywocie, to nic innego, jak kara pozbawienia wolności orzekana przez sąd. Skazany zostaje do końca swojego żywota osadzony w więzieniu, lecz może się ubiegać o przedterminowe (sic!) zwolnienie po okresie nie krótszym niż 25lat. (czasami sąd wydłuża ten okres do nawet 30, 40 lat!). Może, ponieważ sąd nie ma obowiązku przychylić się do jego wniosku. Mamy więc oto pierwszy paradoks: przestępca zostaje skazany, jak sama nazwa wskazuje, na dożywotnie pozbawienie wolności, ale istnieje szansa, że z więzienia wyjdzie! O ile można jeszcze zrozumieć to uproszczenie językowe, to trudno mi sobie wyobrazić, że jednostka aspołeczna, przestępca który zostaje skazany w takim wymiarze, może wyjść po ćwierćwieczu zresocjalizowany. Nie mieści mi się w głowie, że bandyta siedzący 25 lat z innymi bandytami, może wyjść z więziennej celi jako człowiek odmieniony in plus. Nierealne.
Idźmy dalej. Wiadomo już, że skazywanie przestępcy na okres dożywocia, a następnie umożliwienia mu wyjścia na wolność jest bez sensu, ale co w przypadku gdy sąd odrzuca taką ewentualność i pozostawia go w celi “na zawsze”? Tym bardziej nonsens!
Za jakie przestępstwo grozi nam kara dożywocia? Otóż:
- za wszczęcie lub prowadzenie wojny napastniczej
- ludobójstwo, stosowanie środka masowej zagłady zakazanego prawem międzynarodowym
- zabijanie jeńców wojennych, osób które złożyły broń lub poddały się, rannych, chorych, rozbitków, personelu medycznego, osób duchownych, ludności cywilnej obszaru okupowanego
- pozbawienie niepodległości państwa, oderwanie części jego terytorium (secesja), zmiana przemocą konstytucyjnego ustroju RP
- dopuszczenie się zamachu na życie Prezydenta Polski
- zabójstwo
Wiadomym jest, że sąd różne przypadki różnie interpretuje i wydaję różne wyroki. Nie za każde zabójstwo Kodeks Karny przewiduje możliwość osadzenia winnego na karę dożywocia. Skupmy się jednak na przykładach, w których sprawa kwalifikuje się do żądania takowej kary przez prokuraturę.
Wg danych z 7 stycznia br. koszt utrzymania jednego więźnia wynosi 76zł. Na tą sumę składają się: wyżywienie, ubranie oraz jego pranie, koszt obsługi oraz energia elektryczna przez niego zużyta. Dla porównania dodać można, że stawka żywieniowa w szpitalu wynosi około 8,50zł. A dla dzieci z domów dziecka państwo przeznacza jedynie 7,70zł za śniadanie, obiad oraz kolację!
Wg danych statystycznych Ogólnopolskiego Portalu Służby Więziennej na dzień 4 stycznia 2010r, w Polsce przebywa 280 osób skazanych na karę dożywotniego pozbawienia wolności (272 mężczyźni i 8 kobiet). Oznacza to, że roczny koszt utrzymania osadzonych wynosi blisko 8 milionów złotych! Średnia ich wieku wynosi 28,5 lat. Zakładając więc, że każdy z nich dożyje 60-tki za kratkami, łączny koszt ich utrzymania wyniesie wówczas blisko 250mln złotych!!! Należy oczywiście pamiętać, że ilość wyroków skazujących na dożywocie sukcesywnie rośnie. Jako przykład można podać, że w grudniu 2002 roku było ich “zaledwie” 84. Oznacza to, że liczba “dożywotnich” zwiększyła się w ciągu 7 lat ponad 3-krotnie!
Kim są ludzie skazani na dożywocie? Na ten najwyższy wymiar kary w polskim kodeksie, skazani są najbardziej zdemoralizowani, aspołeczni, brutalni przestępcy, którzy dopuścili się najcięższych zbrodni ze szczególnym okrucieństwem. Przykłady?:
- Wiesław M. brutalnie zgwałcił, udusił, a następnie porzucił do rzeki ciało 16-letniej Mai z Wrocławia (listopad 2009)
- Mariusz S. brutalnie zgwałcił, udusił, a następnie ukrył pod runem leśnym zwłoki 12-letniej Magdy ze Szczecina (2004 )
- Konrad Ł. i Krzysztof K. oślepili gazem łzawiącym 21-letniego Piotra z Głowna, brutalnie pobili kijami baseball-owymi, uderzali metalowym kluczem i już leżącemu martwo w kałuży krwi połamali wszystkie kości czaszki
Ww. to oczywiście pierwsze z brzegu przykłady morderstw jakie wynajdzie internetowa wyszukiwarka. Cała Polska pamięta też sprawę wyrzucenia z pociągu bezbronnej dziewczyny przez dwójkę zwyrodnialców. Był to prezent urodzinowy dla trzeciego z nich. Pamiętamy też o wydarzeniach sprzed lat, gdy znajdywano zamordowane niemowlęta w beczkach po kiszonej kapuście, czy ostatnie “popisy” ojca, który pięściami chciał uciszyć płaczące dziecko. Uciszył na zawsze. Cały świat obeszła także informacja o Josefie Strizlu, Autriaku który przez 24 lata więził w piwnicy własną córkę.
Te makabryczne i obrzydliwe przypadki doskonale obrazują, jaki typ “ludzi” przebywa w polskim więzieniu z dożywotnim wyrokiem. Niekiedy mają oni lepsze warunki niż osoby żyjące na wolności. Telewizor w celi, możliwość skorzystania z internetu i dostęp do świeżej prasy w specjalnych świetlicach. A z przyziemnych spraw: nie kapie na głowę, ciepło i nakarmią i ubiorą. Oczywiście to wszystko za ogromne, publiczne pieniądze.
Przy ponad 50-miliardowym deficycie budżetowym, na garnuszek Państwa brane są osoby zwyrodniałe, nie nadające się do współżycia z innymi obywatelami, które albo resztę swojego marnego i plugawego żywota spędza za kratami albo wyjdą na wolność po kilkudziesięciu latach jeszcze bardziej zdemoralizowane i zepsute przez odsiadkę. Polskie zakłady karne są przepełnione. Wg danych OPSW na zwolnienie miejsca w ośrodku penitencjarnym i możliwość odbycia kary czeka ok. 50tyś prawomocnie skazanych.
Mordercy, gwałciciele dzieci, zwyrodnialcy zajmują w polskich więzieniach miejsce w celach. Żyją za pieniądze podatnika w warunkach iście komfortowych, w porównaniu z tymi na jakie zasługują. Wreszcie te “ludzkie” chwasty zabierają powietrze. Absurd, nonsens, żeby nie powiedzieć idiotyzm.
Jaki jest więc złoty środek na nie marnowanie publicznych pieniędzy na utrzymywanie osób, których zresocjalizować i przywrócić do normalnego życia się nie da? Jak wyeliminować to “coś”? Odpowiedź jest prosta: kara śmierci za najcięższe przestępstwa! Ale to już temat na inny artykuł.